O mnie

Moje zdjęcie
"Bo chodzi o to, aby łapki giętkie zrobiły wszystko, co pomyśli głowa..." ...lubię wszystko, co powstaje ręcznie, dlatego chetnie podpatruję koleżanki rękodzielniczki:-) Bawię się różnymi technikami, używam materiałów starych i nowych. (PS: z wykształcenia jestem poligrafem, z doświadczenia menedżerem jakości, całe życie w przemyśle blisko produkcji, bo lubię wiedzieć, jak coś powstaje :-). Wszystkie prace są mojego autorstwa.

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Łapki kuchenne techniką chenille

Moje pierwsze.
Baza to brązowy wełniany materiał 16 x 16 cm.
Pozostałe 3 warstwy to bawełna w różnych kolorach. Podejrzewam, że przydałaby się z jeszcze jedna warstwa.
Szycie tuneli wyglądało tak:

Potem było przecinanie (oprócz spodu) za pomocą noża CHN-1 produkcji OLFA.
A potem bardzo długo tarłam i prałam na sucho i na mokro, aby maxymalnie zmechacić tunele, co wcale nie okazało się łatwe.
Na koniec lamówka (każda inna, nie umiem robić równo lamówek).
Ostatecznie wyszło tak:




Są miękkie, bardzo przyjemne w dotyku i wręcz łamią się do uchwytu. Nie sprężynują 0 to jest moim zdaniem ich zaleta.
Pozdrawiam i zachęcam do wypróbowania techniki chenille.

3 komentarze:

  1. Ooooo...! Są świetne, a lamówka taka, jak trzeba, czyli właśnie cudownie niedoskonała. Równa i idealna całkiem nie pasowałaby do tej techniki. Grochy na zielonym - bomba, bo rzadko rozmieszczone, tak jak lubię. Gdzie wyhaczyłaś taką ładną bawełnę?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojejku! jaki fajny pomysł - nie zorientowałam się od razu, tylko dopiero przy drugim czytaniu, bo zaskoczyło mnie to "tarcie i pranie na sucho i mokro". Pomyślałam o co chodzi? ;) Już wiem.
    Efekt świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Co u Ciebie słychać? Zatęskniłam za Twoimi nowymi pracami!
    Pozdrawiam Cię najserdeczniej, jak potrafię :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś :-)