O mnie

Moje zdjęcie
"Bo chodzi o to, aby łapki giętkie zrobiły wszystko, co pomyśli głowa..." ...lubię wszystko, co powstaje ręcznie, dlatego chetnie podpatruję koleżanki rękodzielniczki:-) Bawię się różnymi technikami, używam materiałów starych i nowych. (PS: z wykształcenia jestem poligrafem, z doświadczenia menedżerem jakości, całe życie w przemyśle blisko produkcji, bo lubię wiedzieć, jak coś powstaje :-). Wszystkie prace są mojego autorstwa.

piątek, 8 marca 2013

Zabójcze tempo szycia mam

Byłam na kurcie patchworku 2.03. u Ani Sławińskiej. Zdjęcia z kursu są tu: http://annaslawinska.blogspot.com/2013/03/zajac-pokona-kurczaka.html
Godzina 16ta zastała mnie w takim oto stanie rozsypki:
To zdjęcie zrobiła "na siłę" Ania i dobrze, bo jest teraz porównianie.
Zszyłam te wszystkie części i wygląda to tak (proszę nie dopatrywać się szczegółów tylko zmrużyć oczy)
Przede mną pikowanie po szwach. Pewnie za tydzień pokażę 3cie zdjęcie ;)
Takie oto mam tempo szycia...

6 komentarzy:

  1. A ja i tak jestem pełna podziwu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nisko się kłaniam :) W życiu bym tak nie uszyła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No zawrotne to tempo ;-) Ale nie ważne ile się coś robi - ważne są efekty końcowe, a na nie warto troszkę poczekać :-) A więc powodzenia w wykańczaniu patchworku nim on Cię wykończy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. znalazłam taką oto ofertę przetargową
    Lokalna Grupa Działania Spichlerz Żuławski w Malborku -Szkolenie lokalnych liderów z zakresu kultywowania tradycji rękodzielniczych (decoupage)
    Może ktoś z okolic Malborka skorzysta?:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś :-)