O mnie

Moje zdjęcie
"Bo chodzi o to, aby łapki giętkie zrobiły wszystko, co pomyśli głowa..." ...lubię wszystko, co powstaje ręcznie, dlatego chetnie podpatruję koleżanki rękodzielniczki:-) Bawię się różnymi technikami, używam materiałów starych i nowych. (PS: z wykształcenia jestem poligrafem, z doświadczenia menedżerem jakości, całe życie w przemyśle blisko produkcji, bo lubię wiedzieć, jak coś powstaje :-). Wszystkie prace są mojego autorstwa.

wtorek, 25 września 2012

Pierwsze kroki z decoupage i Mod Podge

Jak każdy normalny człowiek najpierw chwyciłam pierwszy lepszy klej, wycięłam pierwsze napotkane w sklepie serwetki, odkopałam w piwnicy lakier do drewna, farbę półmatową, jakiś płaski pędzel i papier ścierny i zaczęłam decoupage.

Efekt ostateczny jest taki:



Kolejność pracy była absolutnie chaotyczna i nie będę jej opisywać.

Każdemu, kto zaczyna zabawę z decoupage, polecam zapoznanie się w pierwszej kolejności z instrukcją, ot np. tą:
centrum edukacyjne firmy PLAID.
Dlaczego ta firma? Ano dlatego, że na prawie każdym instruktażowym filmiku na You Tubie pojawiał się klej o nazwie Mod Podge, który produkuje właśnie PLAID.

Ja się z nią zapoznałam, kleje zakupiłam, pudełko na przyprawy dokończyłam tym klejem:



Następne prace w toku.
A kleje dostępne w moim sklepiku: Mod Podge podkład, klej i lakier w jednym - połysk i mat
Do dzieła!

piątek, 7 września 2012

Pędzą konie po betonie w szarej mgle...

a przynajmniej miały pędzić na podkładce filcowanej w konie arabskie. Konie idą w beżowej mgle...
Połamałam na nich wszystkie igły na maszynie filcującej Janome i kończyłam na jednej igle jak Paganini.
Nie jestem zadowolona z tej pracy. Potraktujcie ją jako edukacyjny eksperyment i obejrzyjcie zdjęcia:
Start (wzór konia z obrazów w google)

 Koniec
 Zbliżenie - wygląda jak niedokończony szkic kredkami
 Spód:


Aranżacja z talerzem:

To moja pierwsza i na długi czas ostatnia praca w temacie konie. Oddanie ich maści, mięśni, ścięgien jest bardzo trudne. Nie mam wykształcenia plastycznego, a porwałam się na malowanie wełną.
Ihaha - pozdrawiam w końskim języku ;)

środa, 5 września 2012

Spodki UFO atakują kuchnię

Tak mi się kojarzy ta moja troszkę infantylna kompozycja w Photoshopie:


Zawiera 3 projekty podkładek filcowanych na sucho o średnicy 22 cm (więc dużo mniejszych od kuchni na zdjęciu). Zdjęcie swojej  kuchni udostępniła mi koleżanka incognito.

Chcę Wam powiedzieć, że maszyna Janome FM 725 przydaje cię coraz bardziej.
Najpierw mocuję wełnę w materiałe wstępnie ręcznie igłą w kilku miejscach materiału bazowego (stare, sfilcowane jesionki najlepsze!)
Potem przejeżdżam maszyną.
A potem wykańczam ręcznie.
Odczuwam wzrost wydajności:)
A teraz zbliżenia:
Właścicielem tej podkładeczki jest o0krysia0o.
A następne czekają na Artillo:
W temacie "Kuchnia w fioletach" popełniłam na szybko spiralki, które też trafiły do Krysi:
Pozdrawiam i zachęcam do filcowania :)