O mnie

Moje zdjęcie
"Bo chodzi o to, aby łapki giętkie zrobiły wszystko, co pomyśli głowa..." ...lubię wszystko, co powstaje ręcznie, dlatego chetnie podpatruję koleżanki rękodzielniczki:-) Bawię się różnymi technikami, używam materiałów starych i nowych. (PS: z wykształcenia jestem poligrafem, z doświadczenia menedżerem jakości, całe życie w przemyśle blisko produkcji, bo lubię wiedzieć, jak coś powstaje :-). Wszystkie prace są mojego autorstwa.

niedziela, 26 lutego 2012

Konkurs KWICZ do 29.02.2012

Zapraszam do zapoznania się z warunkami konkursu na stronie Artillo:
KONKURS KWICZ.
Niektórzy z Was znają odpowiedź z Digartu.
Inni mogą ją odnaleźć - na moim blogu jeden z linków prowadzi do źródosłowu tej nazwy.
Zwycięzców może być wielu. Każdy, kto odgadnie otrzymuje pewne prawa, a nie ma żadnych zobowiązań.
Śmiało - piszcie przez Artillo:)
Poniżej: łapki kuchenne KWICZ


czwartek, 16 lutego 2012

3 filcowane podkładki jednym rzutem na taśmę

Zawzięłam się strasznie na filcowanie i wyprodukowałam 3 podkładki wg moich poprzednich pomysłów, ale nie identyczne, więc zamieszczam:







Gusia przekonała mnie do wykańczania powierzchni cienką igłą. Wcześniej wydawało mi się, że cienkie igły wogóle nie filcują. Ale jednak są dobre, robią mniejsze dziurki. Połamałam ich już z 10 przy  powyższych podkładkach (koszt z 50 zł!)
Praca nad jedną podkładką zajmuje mi 20 h. Oczywiście nie da rady tyle czasu dziubać igłą jednego dnia, więc wychodzi to 4-5 dni po 4 -5 h dziennie.

piątek, 3 lutego 2012

Wykorzystaj muszle

Masz w domu muszle?
Ja zbieram i trzymam i zadaję sobie pytanie: po co?
Chyba po to, żeby przywołać wspomnienie lata i morza.
Ale jako pragmantyk postanowiłam te wieksze muszle wykorzystać na świece:

Pokruszyłam jakąś zieloną świeczkę, stopiłam w metalowym garnuszku (na gazie).

Wylałam troszkę o muszli.

Poczekałam - krzepnie powoli.

Kilkakrotnie zanurzałam i wyjmowałam knot (sznureczek bawełniany), aż się ukleił stearyną.

Trzeba złapać moment, kiedy knot po kolejnym zanurzeniu stanie na baczność i nie przewróci się. Jest z tym zabawa. Ale jak już zostanie w pozycji pionowej, trzeba poczekać, aż całość zastygnie.

Można wylać na powierzchnię jakieś olejki zapachowe - kilka kropel.

A potem wylać do muszli następną porcję stearyny roztopionej w kubeczku.
I świeczka gotowa!

Zrobiłam już takich sporo, ale nie fotografowałam. Świetnie się nadają do tego przegrzebki.

A potem można wziąć kąpiel przy takich świecach - jak Wenus:)