O mnie

Moje zdjęcie
"Bo chodzi o to, aby łapki giętkie zrobiły wszystko, co pomyśli głowa..." ...lubię wszystko, co powstaje ręcznie, dlatego chetnie podpatruję koleżanki rękodzielniczki:-) Bawię się różnymi technikami, używam materiałów starych i nowych. (PS: z wykształcenia jestem poligrafem, z doświadczenia menedżerem jakości, całe życie w przemyśle blisko produkcji, bo lubię wiedzieć, jak coś powstaje :-). Wszystkie prace są mojego autorstwa.

piątek, 5 października 2012

Kleje do decoupage wg Asket

Znalazłam w internecie ciekawą stronę utalentowanej dekupażystki: Świat wg Asket.
W poście z 27.01.2009 r opublikowała wyniki sondy na temat najczęściej używanych klejów.

http://asket.blox.pl/html/1310721,21.html?426299
(ekran trzeba trochę przewinąć w dół, na początku jest na temat kursów)

Ciekawie skomentowała wyniki sondy, pisząc, że "Zadziwiające jest jak wiele osób męczy się lepiąc serwetki na wikol i klej do tapet. "

Wikol jest to dyspersja polioctanu winylu znanego od dawna jako klej introligatorski CR.
Nadaje się głównie do papieru. Na metalu powoduje korozję.
Np. w przemyśle farbiarskim kiedyś produkowane były na bazie polioctanu winylu tzw. farby emulsyjne.
Ale ze względu na niską odporność na warunki zewnętrzne zostały wyparte przez wodne dyspersje polimerów i kopolimerów akrylowych.
Technologia poszła do przodu.

Warto wybrać preparat, który zachowa balans ceny do jakości.
Za wyższą cenę możemy nabyć np. uniwersalność preparatu i oszczędzić czas.
Pozdrawiam dekupażystów:)

2 komentarze:

  1. Ja niestety na takie piękne robótki nie znajduję czasu ale widzę że fajne uwagi zamieściłaś :) ewa

    OdpowiedzUsuń
  2. Renia dzięki za te wszystkie cenne rady. Asket to profesjonalistka. Znam jej stronę.Robi świetne rzeczy. Masz sporo racji jeżeli chcesz decopage zająć się na poważnie i zarabiać na tym to faktycznie wypadałoby zainwestować w profesjonalne materiały. Dla mnie decoupage to bardzo niszowa dziedzina i sprzedawać swoich prac na pewno nie będę. Robię je jedynie dla siebie, albo ewentualnie dla kogoś na prezent. Nie wiedziałam, że wikol na metalu powoduje korozje. Ja tego kleju używam od 20 lat do bardzo różnych rzeczy. Zresztą ja swoich puszek nie będę trzymała na polu.Ozdabiam tą techniką przeważnie słoiki po kawie więc to co normalni ludzie wyrzucają. Jeżeli mi się zniszczą to zrobię sobie nowe. Zresztą znając mnie to pewno szybciej je rozwalę, bo mnie wszystko z rąk leci. Pozdrawiam serdecznie buziaki ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś :-)