O mnie

Moje zdjęcie
"Bo chodzi o to, aby łapki giętkie zrobiły wszystko, co pomyśli głowa..." ...lubię wszystko, co powstaje ręcznie, dlatego chetnie podpatruję koleżanki rękodzielniczki:-) Bawię się różnymi technikami, używam materiałów starych i nowych. (PS: z wykształcenia jestem poligrafem, z doświadczenia menedżerem jakości, całe życie w przemyśle blisko produkcji, bo lubię wiedzieć, jak coś powstaje :-). Wszystkie prace są mojego autorstwa.

środa, 8 sierpnia 2012

Stacja parowa do prasowania - BOMBA!

Już dawno miałam napisać tego posta, ale nie zrobiłam zdjęcia.
W newsletterze Tchibo (o którym kiedyś pisała Chaga, ale nie mogę znaleźć tego posta) pojawiła się jakaś NO NAME stacja parowa do prasowania w cenie ok. 400 zł z żelazkiem. Niestety, już wykupiona.
stacja parowa
Nic dziwnego. Ja kupiłam TEFALa ProExpress za ponad 800 zł.
Ale prasowanie jest bajeczne.
Dozuje się parę ręcznie przyciskiem na rączce żelazka. Para jest doprowadzona do żelazka przewodem ze stacji, która stoi sobie obok, więc żelazko jest leciutkie i nie wychlapuje się z niego woda.
Polubiłam prasowanie i jeśli kiedyś zechcecie w taką stację zainwestować, to POLECAM!
Pozdrawiam nielubiących prasowania:)

1 komentarz:

  1. Ja kiedyś kupiłam parownicę karchera, jest tam nakładka gdzie niby można prasować w pozycji wiszącej. Użyłam raz, bo kot wariował tak się bał.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś :-)