O mnie

Moje zdjęcie
"Bo chodzi o to, aby łapki giętkie zrobiły wszystko, co pomyśli głowa..." ...lubię wszystko, co powstaje ręcznie, dlatego chetnie podpatruję koleżanki rękodzielniczki:-) Bawię się różnymi technikami, używam materiałów starych i nowych. (PS: z wykształcenia jestem poligrafem, z doświadczenia menedżerem jakości, całe życie w przemyśle blisko produkcji, bo lubię wiedzieć, jak coś powstaje :-). Wszystkie prace są mojego autorstwa.

piątek, 3 lutego 2012

Wykorzystaj muszle

Masz w domu muszle?
Ja zbieram i trzymam i zadaję sobie pytanie: po co?
Chyba po to, żeby przywołać wspomnienie lata i morza.
Ale jako pragmantyk postanowiłam te wieksze muszle wykorzystać na świece:

Pokruszyłam jakąś zieloną świeczkę, stopiłam w metalowym garnuszku (na gazie).

Wylałam troszkę o muszli.

Poczekałam - krzepnie powoli.

Kilkakrotnie zanurzałam i wyjmowałam knot (sznureczek bawełniany), aż się ukleił stearyną.

Trzeba złapać moment, kiedy knot po kolejnym zanurzeniu stanie na baczność i nie przewróci się. Jest z tym zabawa. Ale jak już zostanie w pozycji pionowej, trzeba poczekać, aż całość zastygnie.

Można wylać na powierzchnię jakieś olejki zapachowe - kilka kropel.

A potem wylać do muszli następną porcję stearyny roztopionej w kubeczku.
I świeczka gotowa!

Zrobiłam już takich sporo, ale nie fotografowałam. Świetnie się nadają do tego przegrzebki.

A potem można wziąć kąpiel przy takich świecach - jak Wenus:)

10 komentarzy:

  1. Świetny pomysł, świeczki prezentują sie bardzo oryginalnie... A muszli akurat u nas pod dostatkiem, więc chyba zamiast je przekładać z kąta w kąt wykorzystam zgodnie z Toją radą:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie ta zabawa z knotem najbardziej mnie pociąga :) Zabawa musi być! Świeczuszki super. Ładny ten zielony kolor, no i perspektywa bycia Wenus choć przez chwilę bardzo mi odpowiada :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem Ci ,że pomysł z muszelkową świecą świetny i dekoracyjny. Różnie się bawiłam ze stearyną , ale na taki muszelkowy pomysł nie wpadłam!

    OdpowiedzUsuń
  4. super wygląda to ja lubię czasami świeczki.

    zapraszam na torta w niedzielę pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne i pomysłowe świeczuszki Ci wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny pomysł, piękne i bardzo oryginalne świeczki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne!
    U mnie muszli pod dostatkiem, w końcu mieszkam nad morzem :-)
    Jedna z tych dużych służy jako mydelniczka w łazience, pozostałe, podczas różnych uroczystości wykorzystuję jako "podstawki" na keczup, musztardę, chrzan, różnego rodzaju sosy :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super! Szkoda, że mam tylko takie malutkie, bałtyckie. Ale jak będę w tym roku nad morzem, to zaopatrzę się w takie "świecowe" :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowne :) dostałam podobną od Ciebie przy ostatnim zakupie ;)
    Pozdrawiam,
    Wenus ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurczaki, a ja mam całą torbę muszelek :) Dzięki za podpowiedź.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś :-)