O mnie

Moje zdjęcie
"Bo chodzi o to, aby łapki giętkie zrobiły wszystko, co pomyśli głowa..." ...lubię wszystko, co powstaje ręcznie, dlatego chetnie podpatruję koleżanki rękodzielniczki:-) Bawię się różnymi technikami, używam materiałów starych i nowych. (PS: z wykształcenia jestem poligrafem, z doświadczenia menedżerem jakości, całe życie w przemyśle blisko produkcji, bo lubię wiedzieć, jak coś powstaje :-). Wszystkie prace są mojego autorstwa.

wtorek, 6 grudnia 2011

Chwytaki kuchenne KAPCIUSZKI z koniczyną

Koniczynki z  frywolitki od Nitki Czarodziejki znalazły wreszcie zastosowanie w mojej głowie:


Koniczynek było 4 sztuki, po 2 z różnych odcieni zieleni. Przyszyłam je na przemian, aby łapki w kuchni stanowiły komplet.

3 komentarze:

  1. Z przyczyn oczywistych bardzo zaciekawiły mnie kapciuszki :) Świetnie je wymyśliłaś i kolorki cudne! Że o wykonaniu nie wspomnę!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś :-)