O mnie

Moje zdjęcie
"Bo chodzi o to, aby łapki giętkie zrobiły wszystko, co pomyśli głowa..." ...lubię wszystko, co powstaje ręcznie, dlatego chetnie podpatruję koleżanki rękodzielniczki:-) Bawię się różnymi technikami, używam materiałów starych i nowych. (PS: z wykształcenia jestem poligrafem, z doświadczenia menedżerem jakości, całe życie w przemyśle blisko produkcji, bo lubię wiedzieć, jak coś powstaje :-). Wszystkie prace są mojego autorstwa.

sobota, 19 listopada 2011

Always the Sun czyli kolejna filcowana podkładka na stół

albo "pust wsiegda budiet sonce, pust wsiegda budiet niebo..." - w każdym razie taka zgniła jesień mi nie pasuje i rozpaczliwie potrzebuję słońca. Dlatego otaczam się zółtym gdzie tylko mogę: mam zółtą torebkę, żółty szalik, żółty pasek od zegarka i ufilcowałam żółtą podkładkę ALWAYS THE SUN :



Niech ta mgła już spada, a kysz!

6 komentarzy:

  1. O, jaka śliczna! Podziwiam Cię za te projekty! Ależ w niej ogromne pokłady energii!!! Te cieńsze i grubsze luki słoneczne i czerwone muśnięcia jak pędzlem dają piękny efekt. W dodatku centralnie umieszczony motyw serduszka - wszystko razem pięknie wymyślone. No i wykonanie perfekcyjne. Zupełnie, jak byś filcowała od lat! Czym jeszcze mnie zaskoczysz??
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  2. Podkładka jest po prostu piękna! Jak widzę takie piękne kolory to aż się żyć chce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem czemu , ale to serduszko kojarzy mi sie automtycznie z algidą :P Piekne kolory!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne te Twoje filcowane podkładki:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś :-)