O mnie

Moje zdjęcie
"Bo chodzi o to, aby łapki giętkie zrobiły wszystko, co pomyśli głowa..." ...lubię wszystko, co powstaje ręcznie, dlatego chetnie podpatruję koleżanki rękodzielniczki:-) Bawię się różnymi technikami, używam materiałów starych i nowych. (PS: z wykształcenia jestem poligrafem, z doświadczenia menedżerem jakości, całe życie w przemyśle blisko produkcji, bo lubię wiedzieć, jak coś powstaje :-). Wszystkie prace są mojego autorstwa.

wtorek, 27 września 2011

No i przyszedł czas na rumianki

Chodzi o czywiście o rumianki frywolitkowe od Ani, , które naszyłam centralnie na zielonym tle, bo mi się z łączką kojarzą:

A w całości wyszło tak:
Największy kłopot miałam z przeszyciem zygzakiem na krawędzi - tańcowało mi i pływało, i wyszło troszkę nierówno :-(. Ale się trzyma w kupie, to już nie poprawiam, bo czasami poprawianie kończy się zniszczeniem (przetnę nie tę nitkę co trzeba i po ptokach).
No i zawisły na moim ulubionym Artillo :-)

6 komentarzy:

  1. W taki ponury dzien zobaczyc takie radosne łapki :D Cudenka robisz!!

    OdpowiedzUsuń
  2. A u mnie dzień pełen słońca, cieplutki, nic ponurego w nim nie znajduję. A łapki przeurocze, kolorowo, radośnie i letnio :) Bardzo ładnie z tą koroneczką :)
    Reniu, uściski!

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne łapki, kolorowe i wesołe. Doskonałe jako ozdoba kuchni, użyć to chyba szkoda by było......

    OdpowiedzUsuń
  4. Miło, że mnie znalazłaś , wpadnę tu wieczorem, bo przede mną wyjazd, a te łapeczki śliczniutkie!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudne te Twoje podkładki:) Dziękuję za wizytę u mnie, ja też będę Ciebie odwiedzać i podglądać śliczności, które tworzysz:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś :-)