O mnie

Moje zdjęcie
"Bo chodzi o to, aby łapki giętkie zrobiły wszystko, co pomyśli głowa..." ...lubię wszystko, co powstaje ręcznie, dlatego chetnie podpatruję koleżanki rękodzielniczki:-) Bawię się różnymi technikami, używam materiałów starych i nowych. (PS: z wykształcenia jestem poligrafem, z doświadczenia menedżerem jakości, całe życie w przemyśle blisko produkcji, bo lubię wiedzieć, jak coś powstaje :-). Wszystkie prace są mojego autorstwa.

piątek, 29 lipca 2011

Szaro-czerwone łapki szydełkowe

Koncept wydawał się prosty, ale robiłam je 4 dni! Po 2 takie same z każdego koloru, zszyte ze sobą. Szczególnie najadłam się strachu, że mi zabraknie czerwonej bawełny, ale cudem znalazłam dodatkowy identyczny kłębek. Robię z resztek włóczek i czasami drżę przed końcem robótki, że nie wystarczy. Ale teraz wystarczyło no i wyszły takie o:

 Ten pierścionek to na palec, żeby łapki nie wypadały z ręki.
 Do przeczytania:-)

3 komentarze:

  1. Jak zwykle cudnie, tylko czemu znowu takie małe zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Łapki w pięknych, nasyconych i wyrazistych barwach będą przyciągały uwagę i ożywią kuchnię z całą pewnością. No i nie wpadną do zupy podczas mieszania w garze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pod wrażeniem. Piękne połączenie kolorów,a do tego wykonanie...Cudo!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś :-)